Wyjazdy motywacyjne - co to takiego?

Powoli pojawia się nowy trend - wyjazdy motywacyjne. To nie to samo co wycieczki integracyjne lub spotkania integracyjne, które stały się niemal normą w każdej firmie. Wyjazd integracyjny dla wielu może być uważany za zbyt dużą ekstrawagancję, ale szefowie firm, którzy z nich korzystają, bardzo chwalą sobie uzyskiwane w ten sposób wyniki. Czym dokładnie są wyjazdy motywacyjne i dlaczego warto zafundować je swoim pracownikom?

Część szefów firm pewnie złapie się w tej chwili za głowę: Jak to? Mam fundować swoim pracownikom wakacje?! Tak, można to tak ująć - wyjazd motywacyjny jest bowiem nagrodą dla danego pracownika za dobre wykonywanie przez niego swoich obowiązków. Za to, że w razie potrzeby zostaje po godzinach, że nie marudzi, gdy musi dokończyć jakiś projekt w sobotę i za to, że wszystkie swoje siły wkłada w dawanie z siebie maksimum w pracy - dla każdego przedsiębiorstwa taki pracownik to skarb! Część szefów powiedziałaby w tej chwili: Przecież są premie! Tak, owszem można przecież przyznać jakiemuś pracownikowi premię - każdy będzie cieszył się z większej ilości gotówki. Premie nie wzbudzają jednak lojalności. Pracownik czuje, że został doceniony, ale nie czuje się w żaden sposób bardziej związany ze swoim szefem! A właśnie o to chodzi w wyjazdach motywacyjnych - o nagrodę i lojalność. O to, by pracownik w przyszłości nie narzekał, że znów musi zostać w pracy dłużej i że tej pracy jest o wiele za dużo. O to, żeby wiedział, że za swój trud i wysiłek dostanie nagrodę - po prostu dlatego, że mu się ona należy. I dlatego, że jego szef widzi jego poświęcenie, i jest gotów je wynagrodzić. I to sowicie! Tak powinni bowiem postępować - i tak postępują - szefowie dużych firm, którzy wiedzą jak ciężko jest zyskać dobrego pracownika i że przecież tak naprawdę cała firma właśnie od nich zależy i na nich się opiera. Szef sam niczego by nie zdziałał - dlatego swoich pracowników traktuje z szacunkiem i ich docenia. Wyjazd motywacyjny to tak naprawdę wczasy - które jednocześnie nie będą odejmowane od urlopu należącego się pracownikowi, ponieważ można je traktować jako wyjazd służbowy.

To szef poleca pracownikowi zrelaksować się, pojeździć na rowerze, pochodzić po górach, czy poleżeć na plaży. Wszystko to ma na celu późniejsze, lepsze i pełne wdzięczności wykonywanie przez pracownika jego obowiązków. To inwestycja w przyszłość, którą świetnie rozumieją pracownicy wielkich firm. Właśnie dlatego decydują się opłacić taki wyjazd w całości - a nawet zafundować swoim pracownikom dodatkowe atrakcje, na przykład wizytę w SPA. Musi to być coś oryginalnego, czym pracownik będzie chciał się pochwalić i tym samym zachęcić innych do wytężonej pracy (przecież wszyscy chcieliby dostać podobną nagrodę!). Należy jednak pamiętać, że nie jest to wyjazd szkoleniowy i z pewnością jego celem nie powinno być osiągnięcie kolejnego stopnia biegłości w języku, ani obsługa nowego programu. To wyjazd, na którym pracownik ma odpocząć - a nie dalej pracować. Wtedy jego wdzięczność wobec pracodawcy nie będzie miała granic. Tym samym firma zapewni sobie lojalnego i przywiązanego pracownika, który może rozwijać skrzydła i wie, że ciężka praca na rzecz firmy po prostu się opłaca.